Zupełnie nie dlatego miałem przy sobie dziś Nikona, nawet go nie ładowałem po fotografiach dla Teatru Lalek Pleciuga.
Pojechał ze mną przymierzyć nowy pokrowiec, którego oczywiście nie mieli oraz odebrać nową baterię do Olympusa.
Po odwiedzinach w sklepie foto, wstąpiłem na przyjacielską przysługę do Kasi.S.
 W momencie gdy podłączałem żyrandol w jej nowym mieszkaniu, zobaczyłem przez okno ciemność. Postanowiłem zajechać na Marinę popatrzeć i powiem, że było na co :)
Aparat padł mi po kilku fotografiach, ale udało się wykonać chociaż to :)
​​​​​​​
Back to Top